SITE UNDER CONSTRUCTIONpolski / english



XV Forum of European Cinema

(4-12 November 2010)


HITY XV FORUM KINA EUROPEJSKIEGO "CINERGIA":

- ALTIPLANO, reż. Peter Brosens, Jessica Woodworth, Belgia, Niemcy, Holandia 2009. Jeśli ktoś polubił "Gorzkie mleko" Claudii Llosy to na pewno zauroczy go "Altiplano". Zwłaszcza ze gra w nim ta sama aktorka charyzmatyczna Magaly Solier, a towarzyszy jej Oliver Gourmet, ulubiony aktor braci Dardennów. To hipnotyczny poemat, łamiąca gatunki filmowe opowieść o życiu, obyczajowości i mieszance chrześcijańsko-szamanistycznych wierzeń Indian peruwiańskich. Wspaniałą muzykę do filmu napisał Mikołaj Górecki.

- MR. NOWBODY, reż. Jaco van Dormael, Belgia, Francja, Kanada, Niemcy 2010. To europejska fantastyka z hollywoodzkim rozmachem i amerykańskim gwiazdorem Jaredem Leto. Rodzaj europejskiej odpowiedzi na "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" oraz wariacja na temat "Zakochanego bez pamięci" i "Przypadku" Krzysztofa Kieślowskiego, z rozważaniami o roli losu w życiu człowieka. Film, niesie w sobie tak ogromna ilość odwołań i interpretacji, ze wprawił w zakłopotanie krytyków na festiwalu filmowym w Wenecji. Wszyscy jednak zgodnie przyznali, ze wizualnie imponuje rozmachem. To najdroższa belgijska produkcja o budżecie 32 mlionów euro.

- TETSUO: CZŁOWIEK POCISK, reż. Shinja Tsukamoto, Japonia 2009. To trzecia cześć kultowej trylogii Tsukamoto. Quentin Tarantino naciskał na reżysera, by ten zrealizował ostatnia część trylogii, nawiązująca do cyberpunkowego "Iron Man" w Hollywood. Jednak ostatecznie film został nakręcony w Tokio ale z amerykańskim aktorem i w języku angielskim. Metamorfoza głównego bohatera w metalowego człowieka jest niewątpliwie charakteryzacyjnym majstersztykiem. Człowiek z żelaza, metalowe monstrum powraca...

- LOVE EXPOSURE, reż.Shion Sono, Japonia 2008. Chociaż film trwa niemal cztery godziny w Japonii pobił wszelkie rekordy oglądalności. Łącznie z wynikami takich hitow jak "Lalki" czy "Audition". Uchodzi za najlepszy film japoński ostatniej dekady. To kino mocne, odważne, dziwne, słowem azjatyckie. Łączy w sobie watki religijne, sekciarskie, miłosne ale także perwersje, deprawacje i krwawe jatki, a wszystko to spaja sytuacyjny...komizm. Tytuł filmu pojawia się na ekranie po upływie godziny czasu. Azjatyckie kino lubi takie "niespodzianki"

- CHANTRAPAS, reż. Otar Josseliani, Francja 2010. Ciepło przyjęty na tegorocznym festiwalu filmowym w Cannes. Znany reżyser powraca w swoim najnowszym filmie do czasów swojego dzieciństwa i młodości, opowiada o fascynacjach fotografia, przyjaźniach, miłościach, pierwszym filmie i potędze cenzury. Jak zwykle nie szczędzi sytuacyjnego komizmu, opartego na prostych pomysłach, z życia wziętych. Kino nostalgiczne, pełne uroku i poezji. Zdjęcia nieostre, trochę zniekształcające świat, filtrowane przez pamięć i upływ czasu.

- DRZWI OBOK, reż. Pal Sletaune, Norwegia 2005. To wyraz hołdu i fascynacji norweskiego reżysera "Lokatorem" Romana Polańskiego, ale także "Psychoza"Alfreda Hitchcocka. W tym mrocznym skandynawskim thrillerze psychologicznym, pełnym śmiałych scen erotycznych jest tez wiele klimatów z kina Davida Lyncha. To według Sletaune'a rodzaj podróży w najbardziej tajemnicze miejsce na świecie - do ludzkiej duszy.

- PEWIEN DŻENTELMEN, reż. Hans Peter Moland, Norwegia 2010. Utrzymana w stylu Monthy Pytona czarna komedia ze znakomitą kreacja Stellana Skarsgarda, którego bohater po wyjściu z więzienia próbuje ułożyć sobie życie. Autoironiczna postawa wobec świata nie chroni go jednak od konieczności podejmowania decyzji. Jest tutaj bardzo ciekawy watek polski. Bohaterowie namiętnie oglądają telewizje, która emituje tylko...polskie programy "Jaka to melodia" na zmianę z serialem "Trędowata" To dla nich ucieczka w abstrakcję od szarej, zapyziałej norweskiej prowincji.

- W DRODZE DO DOMU, reż. Bent Hamer, Norwegia 2010. Film otwarcia Forum, polska premiera. Najnowszy film, znanego i cenionego w Polsce Benta Hamera, twórcy "Historii Kuchennych". Film miał swoja premierę na festiwalu w Toronto a w San Sebastian otrzymał nagrodę za najlepszy scenariusz. To współczesna przypowieść o Świętach Bożego Narodzenia. Film ma charakter nowelowy, opowiada losy kilku postaci, które się jednak przeplatają, tworząc mozaikę rozmaitych typów. Mimo tragicznych sytuacji życiowych film niesie optymistyczne przesłanie, skłania do refleksji nad tajemnica ludzkich związków.

- W OBCEJ SKÓRZE, rez. Angelina Maccarone, Austria, Niemcy 2005. Niezwykle emocjonująca historia 30-letnej tłumaczki z Iranu, która ubiega się o azyl polityczny w Niemczech. Prawdziwym powodem ucieczki jest jednak nie polityka ale orientacja seksualna bohaterki, za która w Iranie grozi kara śmierci. W męskich przebraniu, na fałszywych papierach, pracując na czarno w fabryce we Frankfurcie nad Menem bohaterka zakochuje się z wzajemnością w Niemce. W roli głównej charyzmatyczna Jasmin Tabatabai, gwiazda kina niemieckiego, pochodząca z Iranu.

- QUEER SARAJEWO FESTIWAL, reż. Masa Hilcisin, Cazim Dervisevic, Bośnia i Hercegowina, 2008. To niezwykły dokument opowiadający o pierwszym festiwalu queerowym we wstrząsanym bratobójcza wojna Sarajewie. To zarazem świetna ilustracja tezy o tym, iż tam gdzie obowiązują najsurowsze zakazy, trwa godzina policyjna, ludzi od ludzi oddzielają zasieki, druty i mury - opresja wyzwala desperacka potrzebę wolności, sprzeciwu, buntu. Homoseksualizm jest z gruntu pacyfistyczny i nie dzieli ludzi ani na Muzułmanów i Chrześcijan ani na Bośniaków i Serbów zapewniają reżyserzy.

- ROCK HUDSON: DARK AND HANDSOME STRANGER, reż. Andrew Davies, Andre Schafer, Niemcy 2010. Niezwykły dokument pokazujący Rocka Hudsona, jednego z największych ekranowych amantów Ameryki od zupełnie innej, nieznanej strony. Rock był jedna z pierwszych ofiar nowo odkrytej w połowie lat 80-tych choroby AIDS. W filmie jawi się jako człowiek z krwi i kości, daleki od narzuconego przez media wizerunku papierowego amanta. Poruszające są wspomnienia gwiazd, m,in. Elizabeth Taylor i innych aktorek o tym, jak wielkim seksapilem i męskością emanował Rock ukrywając jednocześnie swój dramat człowieka o innej orientacji płciowej. Trudno o większy kontrast i tragedie.

- JOLLY FELLOWS, reż. Felix Mikhailov, Rosja 2010. To pierwszy, otwierający tegoroczną berlińską Panoramę film o moskiewskich drag queen. Historie pięciu transwestytów widziane oczyma dziennikarki, przeprowadzającej z nimi wywiad. Próżno szukać tutaj jakiejś martyrologii, choć wszyscy panowie w damskich ciuszkach prowadzili kiedyś tak zwane normalne życie. Niektórzy nadal po demakijażu spotykają się ze swoimi rodzinami i dziećmi. Nie dla wszystkich taki wybór drogi życiowej to kwestia seksualności ale ekonomii. Facet w biustonoszu, który świetnie się przy tym bawi - zarobi przez wieczór tyle, co ktoś inny przez miesiąc...

- T.M.A , reż. Juraj Hertz, Czechy 2009. Czeskie kino z horrorami raczej się nie kojarzy. Tymczasem T.M.A Juraja Hertza (autora klimatycznego "Palacza zwłok") o mężczyźnie, który ucieka z miasta by odnaleźć spokój na wsi - przełamuje ten schemat myślenia o kinie czeskim. Jedna z głównych ról gra tutaj Małgorzata Kożchowska. To jakby damski odpowiednik Doktora Jekylla i Pana Hyde'a. Po serii telewizyjnych tasiemców z Kożuchowska anielska, ciepła, sympatyczną jej nowe odważne wcielenie kobiety demonicznej a zarazem podstępnie słodkiej mile zaskakuje.

- BAŁUCKIE GETTO, reż. Pavel Stingel, Czechy, Polska, 2009. Łódzki akcent, już nie tylko polski w czeskim kinie. Zdjęcia do tego dokumentu realizowane były w łódzkiej dzielnicy Bałuty a film opowiada historie czeskich Żydów przywiezionych w czasie II wojny światowej do miejscowego getta. Stare, zaniedbane podwórka, brzydkie ponure klatki schodowe, odrapane mury - to wszystko wciąż można na Bałutach odnaleźć niestety. Wbrew sensacyjnym doniesieniom niektórych czeskich mediów na festiwalu w Karlowych Warach - film nie ilustruje wrogości czy antysemityzmu łódzkich mieszkańców Bałut do przybyszów z południa. Warto jednak poznać ten mało znany i ciekawy epizod z historii bałuckiego getta.

- PROTEKTOR, reż. Mark Najbrt's, Czechy 2009. Czeski kandydat do nominacji do Oscara. To rodzaj wariacji na temat "Mefista" Istvana Sabo. I tam i tu pojawia się refleksja nad tym, czy można było zrobić karierę w czasach nazistowskich i jaka cenę przychodziło za to zapłacić. Znakomite aktorstwo, gęste emocje, narastające napięcie i sytuacje, które przerastają człowieka oraz dramatyczne wybory, które raz na zawsze zmieniają nasze życie.

- TRANSMISJA, rez. Roland Vranik, Wegry 2009. Czy wyobraża sobie dziś ktoś świat bez komputerów, telewizorów, telefonów komórkowych. Węgierski reżyser Roland Vranik tak. W swojej absurdalnej tragikomedii pokazuje świat, w którym ludzie przeżywają syndrom "odstawienia", są jakby "na głodzie" elektronicznych obrazów. Świat zamarł, bo bez obrazu nie istnieje. Film pełen niesamowitych zdjęć i niepokojach, budujących grozę dźwięków.

- NIECH SZLG TRAFI SPRAWIEDLIWOŚĆ!, rez. Miklos Jancso, Węgry, Polska, Austria, 2010. To najnowszy film sędziwego reżysera, legendy węgierskiego kina, który powstał m.in. w koprodukcji z Polska i w którym zagrali Daniel Olbrychski oraz Andrzej Nejman. Chciaż Jancso znow proponuje kino historyczne, tym razem XV-wieczny epizod z historii Węgier to w typowych dla tego reżysera rozważaniach na temat mechanizmów historii i władzy, które miażdżą jednostkę więcej, niż w poprzednich filmach ironii, dystansu, zabawy konwencjami. Strona wizualna hipnotyzuje choreograficzna płynnością i wysmakowanymi kadrami.

- BIBLIOTEKA PASCALA, reż. Hajdu Szabolcs, Wegry 2010. Węgierski kandydat do nominacji do Oscara. Film odważny, oryginalny, mocny. Polaczenie obrazowania z kina Felliniego i Bunuela z drastycznością społecznych tematów. Zabieg ryzykowny a jednak udany. Bo do końca nie dowiemy się, czy bohaterka, rumuńska Cyganka zmyśliła swoja historie o pracy w ekskluzywnych domach publicznych dla zblazowanych burżujów Zachodniej Europy czy naprawdę uczestniczyła w perwersjach, zbyt koszmarnych, by uznać je za prawdziwe.

- OSTATNI RAPORT ANNY, reż. Marta Meszaros, Węgry 2009. To najnowszy film Marty Meszaros. Powstał na fali kina rozrachunkowego z kolaborancka przeszłością komunistycznych reżimów. W ostatnich latach w kinematografiach wyszehradzkich widać, jak bardzo łączy nas wspólnota historycznych doświadczeń. Wczesnej Hrebejk nakręcił "Czeski bład", Michał Rosa "Rysę" a Janusz Kidawa Błoński "Różyczkę". Film Meszaros choć koncentruje się na losach autentycznej postaci Anny Kethy, pierwszej kobiety, szefa partii politycznej na Węgrzech, która wyjechała na emigracje w 1956 roku nie jest tylko filmem feministycznym. Ukazuje mechanizmy wielkiej polityki przez pryzmat losu kobiety, która potrafiła się sprzeciwić i zawsze miała swoje zdanie. W filmie znów polski akcent. Goldę Meir przyjaciółkę Anny zagrała polska aktorka Ewa Telega

- LISICZKI, reż. Mira Fornay, Słowacja 2009. To film o słowackiej młodej emigracji zarobkowej w Irlandii. Historia dwóch sióstr, które próbują sobie ułożyć życie na obczyźnie. Chciwość, materializm, egoizm, tajemnice z przeszłości oddalają siostry od siebie. Obie manipulują uczuciami innych i tak dalece się w tym zatracają, ze nie zauważają, iż tracą siebie, przegrywają własne życie, rozmieniają je na drobne. Satyra na konsumpcjonizm, zanik wartości duchowych, pogoń za kasa za wszelka cene.

- GRANICA, rez. Jaro Vojtek, Słowacja 2009. Dokument, który jest słowackim kandydatem do Oscara. Ciekawy temat. Satyra na unijna biurokracje, jej bezduszność, brak wyobraźni a szerzej na ludzka głupotę. Historia oparta na autentycznych faktach. Na skutek czyjegoś "przeoczenia" mała słowacka miejscowość na granicy z Ukraina została podzielona administracyjnie dokładnie na pół kiedy Słowacja dołączyła do wspólnoty UE. O tym jakie konsekwencje w życiu mieszkańców ta decyzja przyniosła opowiada film Jaro Vojtka. Surrealizm w czystej postaci.

- BATHORY, reż. Juraj Jakubisko, Słowacja, Czechy, USA, Węgry, Wielka Brytania, 2008. Ten film obejrzało w Czechach i na Słowacji blisko milion widzów. Inspiracja ponura legenda z przełomu XVI I XVII wieku hrabiny Elżbiety Batory, która ponoć dla zachowania młodości wypijała krew mordowanych dziewic zainspirowała Jakubisko do wykreowania widowiska w stylu hollywoodzkim. Rozmach, bogactwo kostiumów, scenografii, krew, intrygi, seks przyciągnęły publiczność do kin ale można się zastanawiać czy udało się Jakubisko zdemitologizować legendę wampirzycy?

- L'URLO, rez. Tinto Brass, Włochy 1968. To przykład kina eksperymentalnego, który w 1970 roku został nominowany do nagrody na festiwalu filmowym w Berlinie. Film łamie konwencje, miesza watki, plany czasowe. Pokazuje historie seksualnych orgii jako protest wobec działań wojennych w Wietnamie a zarazem przejaw liberalnej postawy młodych ludzi zafascynowanych ideologia dzieci-kwiatów w końcu lat 60-tych XX wieku. Wolna miłość to według reżysera postawa polityczna, wyraz wolności do decydowania o sobie, buntu wobec tradycji i autorytetów.

- BLASZANY BĘBENEK, reż. Volker Schloendorff, Niemcy 1979 i Niemcy 2010. Polska premiera reżyserskiej, cyfrowej wersji "Blaszanego bębenka" wg. powieści Guntera Grassa. Nowa wersja jest aż o 22 minuty dłuższa od tej, która zdobyła Oscara Złota Palmę na festiwalu w Cannes. Podobno powstanie tej dłuższej wersji jest dziełem przypadku. Porządkując piwnicę Schloendorff natrafił na zaginiona skrzynię. Było w niej aż 60 kaset z taśmami, nakręconymi 30 lat temu w czasie pracy nad "Blaszanym bębenkiem". Film był koprodukcja niemiecko-polska a zagrali w nim m.in. Daniel Olbrychski i Wojciech Pszoniak. Dla każdego kinomama nie lada gratka!