SITE UNDER CONSTRUCTIONpolski / english



XV Forum of European Cinema

(4-12 November 2010)


RETROSPEKTYWY FORUM:

TINTO BRASS - To reżyser wokół którego narosło wiele nieporozumień, wynikających z niedostatecznej o nim wiedzy. W Polsce reputacje reżysera kina pornograficznego utrwaliła niecenzurowana wersja "Kaliguli". Tymczasem mało kto wie, ze te najbardziej drastyczne momenty, zostały wbrew woli Brassa, nakręcone i dodane przez producenta i nie dotyczyły one udziału głównych aktorów. Bo też największe brytyjskie i włoskie gwiazdy, które doceniły smak, poczucie humoru i wagą tematu damsko-męskich relacji jako nie mniej ważnego elementu życia, niż wielka polityka czy sprawy społeczne chętnie w kinie erotycznym Brassa się pojawiały, ze wspomnieć warto m.in. Vanesse Radgrave, Franco Nero, Stefanie Sandrelli, Anne Galienę, Malcolma Mc Dowella czy samego Johna Gielguda. Tinto Brass, który terminował jako asystent Rosseliniego i Felliniego nakręcił także kilka filmów eksperymentalnych, nagradzanych na festiwalach. Pierwsza w Polsce retrospektywa kina Tinto Brassa odsłania różne oblicza tego wciąż budzącego kontrowersje filmowca.

OTAR JOSSELIANI - To filmowiec, którego każdy film jest wydarzeniem i na każdy trzeba długo czekać. Nie należy do tych, którzy "strzelają filmy z kapelusza". Właściwie ciągle robi jeden i ten sam film. O sobie, artyście, człowieku wrażliwym, niepokornym, ciekawym świata, uciekającym przed cenzura, polityka, naciskami, broniącym swojej niezależności. Ten mieszkający od lat w Paryżu filmowiec gruzińskiego pochodzenia nie mówi jednak o sobie "emigrant", nie matrylologizuje swojego wyobcowania. Przeciwnie w Paryżu jest jak najbardziej u siebie. Jego gruzińskość znakomicie wpasowała się w artystyczne klimaty francuskie. Jest dowodem na to, iż można funkcjonować w świecie i żyć ze sztuki, niezależnie od pochodzenia i ze wszędzie trzeba próbować szukać pokrewnych artystycznie dusz, zrozumienia i akceptacji. Prywatnie uwielbia Polaków i lubi do Polski, gdzie ma wielu przyjaciół przyjeżdżać. Jego retrospektywa to kawałek historii kina europejskiego, ścierania się wpływów, inspiracji i szukania artystycznych korzeni. Bardzo i dziś aktualny temat.

FERZAN OZPETEK - Nie jest tak wybitnym przedstawicielem kina queerowego jak Almodovar, choć mówi się o nim włoski "Almodovar". On sam przyznaje się chętnie do inspiracji Krzysztofem Kieślowskim. Robi wprawdzie kino popularne, unika eksperymentowania czy nowatorstwa ale jego bohaterowie podobnie jak Kieślowskiego ulegają metamorfozom, staja przed ważnymi życiowymi wyborami i decyzjami. Ozpetek nie ukrywa ze robi kino, które odwołuje się do emocji widzów, wzrusza i skłania do refleksji. Nikogo nie ocenia, wnikliwie bada ludzka naturę a jednocześnie potrafi zachować dystans, ciepła ironie wobec świata, poczucie humoru. Może po części dlatego, żę względu na tureckie pochodzenie, muzułmańska religie i orientację seksualna zawsze czuł się człowiekiem z zewnątrz, outsiderem, tym lepiej widzącym i więcej czującym. Inność, która inspiruje, świetne rzemiosło filmowe i kino, które porusza swoja szczerością, autentyzmem.

MARTA MESZAROS - Uważa się ja dość powszechnie za reżyserkę kina kobiecego. Tymczasem ona sama bardzo nie lubi...feministek. Twierdzi, ze robi filmy o ludziach uwikłanych w historie, jej mechanizmy a dopiero potem o kobietach. Bez względu na to, co ktoś o tym myśli, wszystkie jej bohaterki są kobietami nietuzinkowymi, silnymi, takimi, którym o cos więcej w życiu chodzi i które wygrywają nawet wtedy, gdy przegrywają. Nieważne czy są wielkimi politykami, naukowcami czy zwykłymi matkami, żonami. W filmach Meszaros wiele jest polskich akcentów, grają polscy aktorzy. Reżyserka, związana z Janem Nowickim przez lata, mieszkała w Polsce i ma do Polaków szczególny stosunek. Podoba jej się nasz romantyzm, spontaniczność, niezależność, choć dostrzega także wady. To zdecydowanie najbardziej polski filmowiec wśród węgierskich reżyserów.

JURAJ JAKUBISKO - Człowiek renesansu. Reżyser, scenarzysta, operator kamery, montażysta, rzeźbiarz, malarz. Kiedy pod koniec lat 60-tych cenzura nie dopuściła do rozpowszechniania jego niewygodnych politycznie filmów uciekł się do swoich innych rozlicznych talentów. Zaczął malować i rzeźbić. W ten sposób ciągle czul się wolnym człowiekiem, nawet pod reżimowymi komunistycznymi rządami. To przykład postawy człowieka, który nawet w najmniej sprzyjających warunkach potrafi zachować własne zdanie i niezależność. I zawsze jest sobą. Obchodzące właśnie swoje 100-lecie kino słowackie ma w nim godnego przedstawiciela.

JAN HREBEJK - Najbardziej chyba w Polsce lubiany czeski reżyser. Fani oglądają jego filmy po kilka razy i zawsze dobrze się przy nich bawią. Świetne aktorstwo, komizm sytuacyjny, słodko-gorzki obraz świata, czasem zabawny, często absurdalny i przerażający , zawsze skłaniający do refleksji. Hrebejk nie uważa, ze robi małe, wielkie kino. Ma raczej kompleks bycia nie dość poważnym reżyserem i zajmowania się błahostkami. Naszym polskim filmowcom zazdrości tego, ze doskonale czuja się w malowaniu serio polskich nieszczęść i narodowych tragedii.

JACO VAN DORMAEL - Przykład reżysera niebanalnego. Zanim zainteresował się kinem zarabiał na życie jako... clown. Potem realizował krótkie filmy, jednak sławę przyniósł mu "Ósmy dzień", który porównywany do amerykańskiego "Rain Mana" uwiódł publiczność festiwalu w Cannes. Jaco van Dormael nie jest jednak typem reżysera, który pracuje dla sławy i splendorów. Udowodnił to najlepiej fundując sobie blisko 20-letnia przerwę w w reżyserowaniu. Za kamera stanął po latach na planie "Mr. Nowbody". Jego filmy, są takie same jak on sam. Nie dające się łatwo zaklasyfikować, trochę rozwichrzone, niejednoznaczne, nierówne ale fascynujące. Nietypowe po prostu.

BENT HAMER - Wydaje się być najlepiej w Polsce znanym reżyserem norweskim. "Potrafi nawet z zapisu schnięcia farby uczynić przezabawna komedię". Tak napisał brytyjski The Guardian" o twórcy kultowych "Historii Kuchennych". Wielkie emocje wywołał także inny film Hamera oparty na powieści Charlesa Bukowskiego "Factotum". Jednak mimo tego rozgłosu mało kto zna wcześniejsze filmy tego niezwykle utalentowanego filmowca, porównywanego do "Jana Hrebejka Północy". Nasza retrospektywa pokaże wcześniejsze i krótkie filmy Hamera, m.in. debiutanckie "Jajka", które okrzyknięto rewelacja na festiwalu w Cannes oraz w Toronto.